Wakacje 2024 – Dzień 24 – Kranjska Gora – Obertraun

Kończą się nasze wakacje. Zawijamy się w stronę domu, ale jeszcze wiele przed nami.

Kończymy nasz krótki pobyt na Słowenii. Zdajemy sobie sprawę, że nie możemy mówić o poznaniu kraju. Wjechaliśmy zaledwie kilkadziesiąt kilometrów w jego głąb. Wiemy jednak, czego możemy oczekiwać w przyszłości.

Zaskakuje nas to jak szybko zmienia się kultura. Przecież 20 km dalej byliśmy we Włoszech. Inny język inne ceny, inna żywność w sklepach. Zwłaszcza na działach mięsnych z asortymentem bardziej podobnym do naszego. Chociaż ten trój styk granic jest bardziej widoczny w Włoszech, gdzie nazwy miejscowości występują w kilku językach.

My cofamy się kilka kilometrów w kierunku Włoch, a by na wysokości miejscowości Podkoren odbić w słoweńską drogę 201 w kierunku przejścia granicznego z Austrią na przełęczy Wurzen. Znów trafiamy na ciekawą drogę. Zwłaszcza po stronie austriackiej czeka nas przejazd długości kilkudziesięciu kilometrów z kilkunastostopniowym zjazdem. Znów silnik ciężko pracuje na niskich biegach, a hamulce i tak się grzeją. Bardziej płasko robi się dopiero w okolicach Villach.

Dla tych zainteresowanych, po minięciu przełęczy można zrobić przerwę w muzeum wojskowym Bunkermuseum Wurzenpass, którego reklamę w postaci stojącego na poboczu drogi czołgu T-34 mija się trochę wcześniej.

Przejazd autostradą, na szczęście był nudny, to znaczy nie było żadnych sensacji na drodze. Jedyną atrakcją jest fakt, że jedziemy przez Austrię, więc przynajmniej jest co podziwiać po obu stronach drogi. Oczywiście odpowiedni komentarz wyrywa się przed punktem poboru opłat w okolicach Sankt Michel. Nie dość, że płacisz winietę za przejazd, to jeszcze tu dajesz dodatkowy haracz.

Nadeszła ta chwila kiedy musimy opuścić wygodną autostradę i przemieścić się trochę drogami lokalnymi naszym celem jest znane nam już Obertraun koło Hallstattu. Jedziemy pięknymi, klimatycznymi drogami. Nie licz, że pojedziesz szybciej niż 50-70 km/h.

Obertraun

Herezje na drodze pojawiają się w okolicach Hallstattu, gdzie ludzie szukają wjazdu na parkingi, chociaż obsługi i tak kierują ich dalej z powodu zapełnienia. I tak jest prawie do samego Obertraun.

W Obertraun zatrzymujemy się na wydzielonej z ogólnego parkingu części dla kamperów. Jestem trochę zaskoczony, ponieważ ostatnim razem nie było tu trochę ciaśniej. Dzisiaj mogę wybrać nawet jakieś miejsce. Opłacamy postój i lecimy sprawdzić, czy jezioro jest na swoim miejscu. Jest.

Jest nawet lepiej niż poprzednio. Na plaży luz, a woda jest świetna. Znacznie lepsza niż ostatnim razem. Prawie do końca dnia spędzam aktywnie czas nad jeziorem zażywając kąpieli i korzystając z SUP-a. Prawie, ponieważ przegonił nas deszcz. Na szczęście i tak już mieliśmy kończyć.

Podsumowanie

  • Koszt postoju na Camp Spik – 60,00 € za noc.
  • Przejazd Gozd Martuljek – Obertraun – 213 km.
  • Dodatkowy koszt przejazdu autostradą a10 w Austrii – 13,50 €.

Wskazówki

  • Na większości zjazdów z autostrady A10 ustawione są znaki zakazu dopuszczające jedynie możliwość dojazdu do miejscowości docelowych w głębi Austrii. Ma to zapobiegać omijaniu płatnych odcinków autostrady i odciążyć lokalny system drogowy. Jest to egzekwowane. Możesz spotkać się z sytuacją, że zostaniesz zatrzymany i zapytany o miejsce docelowe podróży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *