Wakacje 2024 – Dzień 26 – Obertraun – Schonau am Konigssee

Na naszej trasie kolejne piękne jezioro, jezioro Królewskie

Nie chce nam się opuszczać jeziora Hallstatt. W okolicy wciąż jest tyle do zobaczenia, że bez wahania przedłużamy pobyt o kilka godzin i spokojnie spędzamy czas na plaży. Nic nas nie goni. Do kolejnego celu w linii prostej mamy zaledwie 50 kilometrów, choć realnie wyjdzie ich ponad 90. Dodatkowo pogoda lekko się psuje, dlatego z mniejszym żalem pakujemy się i ruszamy dalej. Naszym finałowym punktem dnia będzie już niemieckie Königssee.

Na początku, jak zwykle, musimy przebić się przez Hallstatt. Samochody krążą w poszukiwaniu wolnych miejsc parkingowych, więc cierpliwie czekamy, aż droga się udrożni. Gdy tylko zostawiamy miasteczko za sobą, jazda staje się przyjemnością. Trasa jest ciekawa zarówno pod względem prowadzenia, jak i widoków, które co chwilę przyciągają wzrok.

Nie ma sensu się spieszyć – większość drogi i tak pokonujemy ze średnią prędkością poniżej 70 km/h. Dopiero po wjeździe na autostradę A10 w kierunku Salzburga tempo nieco wzrasta. Jednak długo tam nie zostajemy. Na wysokości Salzburga odbijamy na południe, w stronę Berchtesgaden, gdzie przekraczamy granicę z niemiecką Bawarią.

Schönau am Königssee

W Schönau am Königssee zjeżdżamy na Stellplatz für Wohnmobile und Wohnwagen przy Seestraße. Parking jest wypełniony niemal do granic możliwości, jednak po chwili znajdujemy pierwsze wolne miejsce, a następnie przestawiamy się na bardziej komfortowe stanowisko.

Idę do parkometru i… następuje mały zgrzyt. Automat uparcie nie widzi żadnej z moich kart bankowych, mimo że chwilę wcześniej płaciłem telefonem. Na szczęście obok stoi zmieniarka, więc szybko zamieniam banknoty na bilon. Ostatecznie postój opłacamy bez większych nerwów.

Sam parking, choć leży przy dość ruchliwej drodze, ma sporo uroku. Znajduje się tuż nad rzeką Königsseer Ache, pomiędzy zalesionym wzgórzem a nurtem wody, a w tle widać już potężne alpejskie szczyty.

Malerwinkelrundweg

Ruszamy na spacer, zaczynając od ścieżki wzdłuż rzeki. Szum wody działa kojąco, choć pewnie nie każdy uznałby go za relaksujący. Po kilku minutach docieramy do centrum miejscowości i wychodzimy na główną ulicę.

Nagle dopada mnie dziwne déjà vu. Ten deptak przypomina… Krupówki. Różnica jest taka, że zamiast „chińszczyzny” dominują tu minerały – od surowych okazów po starannie oszlifowane wyroby. Trzeba przyznać, że jest w czym wybierać.

Po drodze mijamy kilka lunet skierowanych na wschód. Wskazują jedno miejsce – Orle Gniazdo na Kehlsteinie. Dopiero po chwili dociera do nas, że patrzymy na słynną herbaciarnię, znaną z kart historii jako urodzinowy prezent dla pewnego dyktatora z wąsikiem. Jeśli kiedyś tam dotrzemy, na pewno poświęcimy temu miejscu osobny wpis.

Naszym głównym celem pozostaje jednak przystań statków wycieczkowych nad jeziorem Königssee. Sprawdzamy rozkład rejsów na kolejny dzień, a przy okazji po prostu chłoniemy widok. Nawet z perspektywy przystani jezioro robi ogromne wrażenie – wciśnięte pomiędzy pionowo opadające, skalne ściany wygląda wręcz nierealnie.

Dnia jeszcze nie kończymy. Ruszamy dalej szlakiem Malerwinkelrundweg, prowadzącym pomiędzy wiatami, w których przechowywane są łodzie. Trasa łagodnie się wznosi, a w prześwitach między drzewami co chwilę miga tafla jeziora.

Po kilkunastu minutach docieramy na punkt widokowy. Jest już blisko 18:00, więc w oddali widać całe „stada” statków wycieczkowych wracających do przystani. To jedno z tych miejsc, w których czas zwalnia. Można siedzieć godzinami i po prostu chłonąć ciszę oraz atmosferę.

Zdjęcie. Pięknie położony punkt widokowy na jezioro Konigssee na szlaku Malerwinkelrundweg. W dali na jeziorze widać powracające statki wycieczkowe.

Na powrót wybieramy dalszy odcinek pętli Malerwinkelrundweg. Szlak wyprowadza nas w okolice stacji kolejki linowej Jennerbahn, skąd do kampera mamy już tylko kilkaset metrów.

Podsumowanie

  • Przejazd Obertraun – Konigssee – 97 km.
  • Koszt postoju na parkingu Konigssee – 25,00 €.
  • Parking wyposaży w automatyczną toaletą. Chwilami może być tłoczno, ale jest. Przed wjazdem na parking umieszczono punkt zrzutu i uzupełniania wody na dwa pojazdy jednoczesnie. Wszystko na karty.
  • Trasa wycieczki Konigssee – Malerwinkelrundweg – 4,6 km. Przewyższenie 147 m.

Wskazówki

  • Z Obertraun do Hallstatt możesz dostać się z wykorzystaniem komunikacji publicznej (autobus), promem lub łodzią. Wyprawa promem kosztuje 10,00€ w jedną stronę, 16.00€ w obie strony. Bilet zniżkowy można kupić za 8,00€ lub 12,00€ w obie strony (2024 rok).
  • W przypadku, gdy nie działają twoje kary bankowe za postój nad jeziorem Konigssee zapłacisz gotówką. Automat przyjmuje wyłącznie bilon. Zmieniarka banknotów jest obok parkometru.

Wakacje 2024 – Dzień 25 – Steeg-Gosau

Tym razem przed nami spokojne zwiedzanie okolic Hallstatt

Prognoza pogody na dziś nie rozpieszcza. Zapowiadany jest deszcz, dlatego rozsądek wygrywa z ambicjami i rezygnujemy z wypadu w wysokie góry. Zamiast tego planujemy lżejszą trasę. Najpierw w Obertraun wsiadamy do pociągu, jedziemy do Steeg-Gosau, a następnie wracamy pieszo do kampera szlakiem biegnącym wzdłuż jeziora Hallstatt. Prosty plan – przynajmniej w teorii.

Zaczynamy od pociągu

Na początek zaliczamy mały falstart. Kupno biletu kolejowego okazuje się mniej intuicyjne, niż się spodziewaliśmy. Automat na dworcu oferuje bilety droższe o dwa euro w porównaniu z ceną online, a znalezienie właściwej strony kolei austriackich wśród dziesiątek wyników wymaga cierpliwości. Dopiero jedna, konkretna strona nie dolicza prowizji (link znajdziesz we wskazówkach). Ostatecznie jednak kupujemy właściwe bilety i ruszamy dalej.

Mimo że Obertraun to niewielka miejscowość, na peronie czeka sporo osób. Z przekąsem narzekamy na nasze koleje, po czym szybko okazuje się, że austriackie pociągi też potrafią się spóźniać. Nasz przyjeżdża z około dziesięciominutowym opóźnieniem. Sama podróż trwa krótko – zaledwie kilkanaście minut i dwa przystanki po drodze. Tor biegnie wzdłuż jeziora Hallstatt, więc co jakiś czas, pomiędzy drzewami, pojawiają się malownicze widoki.

Steeg-Gosau

W Steeg-Gosau wysiadamy na typowej, małej alpejskiej stacji kolejowej. Na jej tle dworzec w Obertraun wydaje się niemal metropolitalny. Najpierw orientujemy się w terenie, a potem kierujemy się w stronę centrum, licząc na szybkie zakupy. Niestety sklep okazuje się całkowicie zamknięty. Frustrację rekompensujemy więc wizytą w Cafe Bäckerei Konditorei Maislinger. Rzemieślnicze lody i ciastka z rodzynkami skutecznie poprawiają nam humor.

Brzegiem jeziora Hallstatt

Ruszamy lokalnymi uliczkami i… z rozpędu przegapiamy wejście na Arikogel. To zaledwie 150 metrów za kawiarnią. Skała z punktem widokowym na jezioro musi poczekać – nadrobimy to następnym razem.

Początek trasy prowadzi wśród zadbanych gospodarstw i wiejskich posiadłości. Szczególną uwagę zwracają drzewa owocowe prowadzone płasko przy ścianach budynków – zauważyliśmy to już podczas wcześniejszej wizyty w Hallstatt.

Zdjęcie. Ciekawym dla nas jest sposób prowadzenia drzew owocowych.

Im dalej od zabudowań, tym węższa staje się ścieżka. Szlak prowadzi tuż nad brzegiem jeziora, a z każdym krokiem Hallstatt zbliża się coraz bardziej. To wyjątkowo przyjemny, łatwy do przejścia odcinek.

W połowie drogi wychodzimy wprost na restaurację Uferwirt Seeraunzn, położoną między torami kolejowymi a brzegiem jeziora. Fenomen takich miejsc zawsze nas zaskakuje. W porze obiadowej lokal pęka w szwach, a chętni na stolik cierpliwie czekają w kolejce na zewnątrz.

Dalej szlak zmienia charakter. Idziemy metalowymi kładkami zawieszonymi kilka metrów nad taflą jeziora, tuż przy skalnej ścianie. Wrażenia są świetne, ale pogoda zaczyna się gwałtownie pogarszać.

Zdjęcie. Trochę emocji może wzbudzać część szlaku w okolicach stacji kolejowej Hallstatt.

Przyspieszamy kroku i niemal w ostatniej chwili docieramy w okolice stacji kolejowej Hallstatt. Chwilę później lunął deszcz. Razem z kilkorgiem turystów znajdujemy schronienie na schodach nieczynnego budynku stacji.

Mała uwaga praktyczna: choć do Hallstatt można dojechać pociągiem, stacja znajduje się po drugiej stronie jeziora. Do samego miasteczka trzeba jeszcze przeprawić się promem. Przystań promu znajduje się w pobliżu stacji kolejowej.

Gdy deszcz w końcu ustaje, ruszamy dalej. Do parkingu w Obertraun pozostaje około pół godziny spokojnego marszu wzdłuż jeziora.

Resztę dnia spędzamy już na plaży, korzystając z kąpieli i pięknego otoczenia jeziora Hallstatt.

Podsumowanie

Trasa wycieczki Steeg-Gosau – Obertraun – 10,1 km. Przewyższenie 84 m.

Wskazówki

  • Bilety na pociąg bez żadnych prowizji możesz zakupić na stronie internetowej kolei austriackich (oebb.at)
  • Opłata parkingowa uiszczana jest w automacie umieszczonym przy wjeździe na parking (rondo).
  • Nocleg na parkingu w Obertraun wymaga rejestracji i opłacenia podatku turystycznego. Dopełnienie tej czynności jest weryfikowane przez pracownika gminnego, który każdego ranka sprawdza, czy wszyscy to uczynili. Jeśli nie, to czeka, aż to zrobisz prawidłowo.
  • Przebieg rejestracji jest następujący:
    • ze skrzynki przy wjeździe na parking pobierasz białą kopertę.
    • w niej znajdują się dwa formularze. Na pierwszym wpisujesz liczbę osób na pokładzie, mnożysz raz wymaganą opłatę i wychodzi ci suma podatku do zapłaty.
    • wypełnioną deklarację i odliczoną kwotę gotówką wkładasz do koperty. Do niej wkładasz również drugi formularz meldunkowy złożony z samokopiującego się druku. Wypełniasz go danymi osobowymi.
    • pierwszą stronę druku wyrywasz i umieszczasz w widocznym miejscu za szybą kampera.
    • pozostałe części wkładasz do koperty, którą zaklejasz. Zaklejoną kopertę z gotówką wrzucasz do skrzynki pocztowej w tym samym miejscu gdzie pobierałeś druki. Trochę tego jest, ale jest wymagane przy postoju na noc.