Prognoza pogody na dziś nie rozpieszcza. Zapowiadany jest deszcz, dlatego rozsądek wygrywa z ambicjami i rezygnujemy z wypadu w wysokie góry. Zamiast tego planujemy lżejszą trasę. Najpierw w Obertraun wsiadamy do pociągu, jedziemy do Steeg-Gosau, a następnie wracamy pieszo do kampera szlakiem biegnącym wzdłuż jeziora Hallstatt. Prosty plan – przynajmniej w teorii.
Zaczynamy od pociągu
Na początek zaliczamy mały falstart. Kupno biletu kolejowego okazuje się mniej intuicyjne, niż się spodziewaliśmy. Automat na dworcu oferuje bilety droższe o dwa euro w porównaniu z ceną online, a znalezienie właściwej strony kolei austriackich wśród dziesiątek wyników wymaga cierpliwości. Dopiero jedna, konkretna strona nie dolicza prowizji (link znajdziesz we wskazówkach). Ostatecznie jednak kupujemy właściwe bilety i ruszamy dalej.

Mimo że Obertraun to niewielka miejscowość, na peronie czeka sporo osób. Z przekąsem narzekamy na nasze koleje, po czym szybko okazuje się, że austriackie pociągi też potrafią się spóźniać. Nasz przyjeżdża z około dziesięciominutowym opóźnieniem. Sama podróż trwa krótko – zaledwie kilkanaście minut i dwa przystanki po drodze. Tor biegnie wzdłuż jeziora Hallstatt, więc co jakiś czas, pomiędzy drzewami, pojawiają się malownicze widoki.
Steeg-Gosau
W Steeg-Gosau wysiadamy na typowej, małej alpejskiej stacji kolejowej. Na jej tle dworzec w Obertraun wydaje się niemal metropolitalny. Najpierw orientujemy się w terenie, a potem kierujemy się w stronę centrum, licząc na szybkie zakupy. Niestety sklep okazuje się całkowicie zamknięty. Frustrację rekompensujemy więc wizytą w Cafe Bäckerei Konditorei Maislinger. Rzemieślnicze lody i ciastka z rodzynkami skutecznie poprawiają nam humor.


Brzegiem jeziora Hallstatt
Ruszamy lokalnymi uliczkami i… z rozpędu przegapiamy wejście na Arikogel. To zaledwie 150 metrów za kawiarnią. Skała z punktem widokowym na jezioro musi poczekać – nadrobimy to następnym razem.

Początek trasy prowadzi wśród zadbanych gospodarstw i wiejskich posiadłości. Szczególną uwagę zwracają drzewa owocowe prowadzone płasko przy ścianach budynków – zauważyliśmy to już podczas wcześniejszej wizyty w Hallstatt.


Zdjęcie. Ciekawym dla nas jest sposób prowadzenia drzew owocowych.
Im dalej od zabudowań, tym węższa staje się ścieżka. Szlak prowadzi tuż nad brzegiem jeziora, a z każdym krokiem Hallstatt zbliża się coraz bardziej. To wyjątkowo przyjemny, łatwy do przejścia odcinek.


W połowie drogi wychodzimy wprost na restaurację Uferwirt Seeraunzn, położoną między torami kolejowymi a brzegiem jeziora. Fenomen takich miejsc zawsze nas zaskakuje. W porze obiadowej lokal pęka w szwach, a chętni na stolik cierpliwie czekają w kolejce na zewnątrz.

Dalej szlak zmienia charakter. Idziemy metalowymi kładkami zawieszonymi kilka metrów nad taflą jeziora, tuż przy skalnej ścianie. Wrażenia są świetne, ale pogoda zaczyna się gwałtownie pogarszać.


Zdjęcie. Trochę emocji może wzbudzać część szlaku w okolicach stacji kolejowej Hallstatt.
Przyspieszamy kroku i niemal w ostatniej chwili docieramy w okolice stacji kolejowej Hallstatt. Chwilę później lunął deszcz. Razem z kilkorgiem turystów znajdujemy schronienie na schodach nieczynnego budynku stacji.
Mała uwaga praktyczna: choć do Hallstatt można dojechać pociągiem, stacja znajduje się po drugiej stronie jeziora. Do samego miasteczka trzeba jeszcze przeprawić się promem. Przystań promu znajduje się w pobliżu stacji kolejowej.

Gdy deszcz w końcu ustaje, ruszamy dalej. Do parkingu w Obertraun pozostaje około pół godziny spokojnego marszu wzdłuż jeziora.

Resztę dnia spędzamy już na plaży, korzystając z kąpieli i pięknego otoczenia jeziora Hallstatt.
Podsumowanie
Trasa wycieczki Steeg-Gosau – Obertraun – 10,1 km. Przewyższenie 84 m.
Wskazówki
- Bilety na pociąg bez żadnych prowizji możesz zakupić na stronie internetowej kolei austriackich (oebb.at)
- Opłata parkingowa uiszczana jest w automacie umieszczonym przy wjeździe na parking (rondo).
- Nocleg na parkingu w Obertraun wymaga rejestracji i opłacenia podatku turystycznego. Dopełnienie tej czynności jest weryfikowane przez pracownika gminnego, który każdego ranka sprawdza, czy wszyscy to uczynili. Jeśli nie, to czeka, aż to zrobisz prawidłowo.
- Przebieg rejestracji jest następujący:
- ze skrzynki przy wjeździe na parking pobierasz białą kopertę.
- w niej znajdują się dwa formularze. Na pierwszym wpisujesz liczbę osób na pokładzie, mnożysz raz wymaganą opłatę i wychodzi ci suma podatku do zapłaty.
- wypełnioną deklarację i odliczoną kwotę gotówką wkładasz do koperty. Do niej wkładasz również drugi formularz meldunkowy złożony z samokopiującego się druku. Wypełniasz go danymi osobowymi.
- pierwszą stronę druku wyrywasz i umieszczasz w widocznym miejscu za szybą kampera.
- pozostałe części wkładasz do koperty, którą zaklejasz. Zaklejoną kopertę z gotówką wrzucasz do skrzynki pocztowej w tym samym miejscu gdzie pobierałeś druki. Trochę tego jest, ale jest wymagane przy postoju na noc.